Polacy mają coraz większy problem ze zdobyciem węgla na zimę. Mateusz Morawiecki jednak przekonuje, że nic takiego nie ma miejsca. I że wierzy, że surowca nie zabraknie.
– Nie ma znaczenia, czy ktoś wierzy czy nie wierzy. W węgiel nie należy wierzyć, tylko go dostarczyć. Gdy decydowalićmy się jako Polska być pierwszym krajem, który nałoży embargo na rosyjski węgiel, zwracałem się do premiera Morawieckiego publicznie z jedną prośbą: trzeba być bardzo ostrym w sprawie rosyjskiego węgla, ale jednocześnie polski premier musi zabezpieczyć polskiego gospodarstwa domowe, jeśli chodzi o dostawy węgla – zauważył Donald Tusk.
– Każdego dnia słyszymy, że węgla zaraz zabraknie. Każdy kto kupuje węgiel, widzi jak cena szybuje do góry. Jednocześnie widzimy, jak w porcie w Świnoujściu ładuję węgiel na statki, który wypływa z Polski. To pokazuje jak niezdarna jest tak władza, jak nie myśli – dodał Tusk.
– Zresztą Morawiecki przyznał to nadspodziewanie szczerze, że nie byli przygotowani, że węgla może zabraknąć. Nie przygotowali Polski – podsumował lider opozycji.











