Podejrzane zakupy broni z Korei Południowej. Zamieszany Andrzej Izdebski?

Mariusz Błaszczak podejrzanie spieszy z zakupami broni z Korei Południowej, zostawiając polski przemysł obrony na lodzie. Można podejrzewać, że za tą sprawą kryje się znacznie więcej, niż mówi się opinii publicznej. Warto więc zadać kilka pytań:

  1. Dlaczego nie kupujemy uzbrojenia od polskich firm, których sprzęt tak dobrze radzi sobie na Ukrainie? Wysłanie miliardów dolarów do Korei Południowej oznacza tak naprawdę zniszczenie dużej części firm zbrojeniowych w naszym kraju!
  2. Dlaczego zakupy robione są w takim pośpiechu, bez negocjacji? Czyżby dlatego, że handel z Azjatami oznacza możliwość uzyskania gigantycznych łapówek? Czy CBA kontroluje transakcje i przepływy pieniężne zamieszanych w ten cały proceder osób? Czy Agencja Wywiadu zabezpiecza to wszystko?
  3. Dlaczego w kręgach wojskowych panuje przekonanie, iż w kontakty z Koreą Południową zamieszany miał być Andrzej Izdebski, rzekomo nieżyjący handlarz bronią? Kto i w jakich okolicznościach zdecydował, że ten człowiek organizował owe kontakty?

To tylko wierzchołek góry lodowej! Transakcja zakupu owej broni jest wyjątkowo podejrzana, szczególnie w kontekście rzekomego wspierania polskich firm – które teraz upadną. Wydaje się jakby komuś zależało na ich osłabieniu… Komu?

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.