Drogie państwo PiS. Te liczby porażają

Powszechne i całkowicie słuszne jest przekonanie, że PiS traktuje państwo jako gigantyczne źródło stanowisk dla „swoich”. Wypróbowani partyjni towarzysze mają dzięki temu godziwe stanowiska i wynagrodzenie. Bez tego pewnie dalej klepali by biedę, na rynku pracy nie mają bowiem czego szukać.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


Jednak twarde liczby robią wrażenie. PiS na potęgę zaczął nie tylko swoimi ludźmi obsadzać wszelkie możliwe instytucje. Zaczął też tworzyć inne. Ich jedynym celem jest – jak się wydaje – zapewnienie pensji partyjnym działaczom.

– W rządzie Ewy Kopacz było 16 pełnomocników. W rządzie Morawieckiego jest obecnie 65 pełnomocników, czyli ponad 4 razy więcej. Stan na 30 lipca 2022, bo jeszcze jakieś 2 tygodnie temu było 64 pełnomocników – zauważyła Alicja Defratyka.

A my na to rozdęte, partyjne imperium Kaczyńskiego płacimy. To się musi skończyć!