Totalizator Sportowy wspiera kult wodza i niechcący przypomina o aferze, w którą zamieszany mógł być Lech Kaczyński

Totalizator Sportowy i kort centralny imienia Lecha Kaczyńskiego? Tablica na korcie jest fatalnie wykonana a postać Kaczyńskiego niepodobna do oryginału w żaden sposób. Odmłodzenie i zmiana rysów postaci może sugerować, że w Polsce tworzy się kult wodza, podobny do tego, znanego z Korei Północnej. Ale przy okazji Totalizator przypomniał o jednej z większych afer związanych z Lechem Kaczyńskim.

Jest jeszcze jeden aspekt całej sprawy, o którym zapewne Totalizator Sportowe nie pomyślał. Temat kortów Kaczyńskiego przypomina o kontaktach nieżyjącego już prezydenta z Ryszardem Krauze.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


“W środę radio RMF FM podało sensacyjnie brzmiącą informację, że prokuratura bada, czy to prezydent może być źródłem przecieku w aferze gruntowej. Do przecieku miałoby dojść na przełomie czerwca i lipca ubiegłego roku, podczas spotkań Lecha Kaczyńskiego z szefem Prokomu u znanego prawnika Adama Jedlińskiego (znajomego prezydenta). Stawkę podbiło w ciągu dnia radio Zet donosząc, że prezydent Kaczyński najprawdopodobniej wiedział o planowanej akcji CBA w Ministerstwie Rolnictwa, a w jego zeznaniach dotyczących tej sprawy są rozbieżności.” – donosił w 2008 roku Newsweek.

A skąd tu korty tenisowe? “Największym i najbardziej prestiżowym wydarzeniem sportowym, w które angażował się Prokom, był Międzynarodowy Turniej Tenisowy Orange Prokom Open, którego pomysłodawcą był sam Ryszard Krauze.To był bez wątpienia największy sukces Ryszarda Krauzego, jako promotora sportu w Polsce.” – donosił serwis SportMarketing.pl.