Wanda Traczyk-Stawska i mocne przemówienie w rocznicę Powstania Warszawskiego

“Jedną z największych potrzeb jest krzyż położony tu na kurhanie. On tu musi leżeć, albo ja się tu położę! Tu leżą prochy ponad 50 tys. ludzi: wojsko, ludność cywilna, niemowlacy, starcy, razem! Nie pozwolę, by ktokolwiek wchodził tu i bezcześcił to miejsce. Jestem w sporze z panem wojewodą. Pisałam ja, pisał pan prezydent Trzaskowski” – mówiła Wanda Traczyk-Stawska, powstaniec warszawski.

“Prosiliśmy, by ten krzyż był tu położony, bo jest niezbędny! Krzyż został położony tam, gdzie jest niczyje miejsce. I proszę zobaczyć jaki ogromny. Ustaliliśmy z prof. Zemłą, że to jest jego teren. To rzeźbiarz, który ma prawa autorskie. Panie wojewodo, położymy ten krzyż. Mówi do pana żołnierz Powstania Warszawskiego w służbie! Mam prawo żądać! Tu są moi najbliżsi” – zwróciła się do wojewody.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


“Dziś mam 17 lat! Jeśli pan nie ustąpi, to ja się tu położę! Jesteśmy wszyscy ludzi i wszyscy kiedyś umrzemy. Jesteśmy Słowianami i czcimy pamięć swoich bliskich. Warszawiacy palą świeczki 1 sierpnia na grobach tych, którzy zerwali się do walki, choć wiedzieli, że nie mają wielkich szans, bo zawiedli nas alianci

Jak najszybciej nieście pomoc Ukrainie w najnowocześniejszej broni! Wołam na cały świat. Mówię to jako żołnierz, który wie co to znaczy mieć broń w ręce. Nie byłam bohaterką, bo miałam broń. Bohaterkami były pielęgniarki, sanitariuszki. Nie byliśmy innym pokoleniem niż te, co obecnie. Takie same teraz się rodzą dziewczyny i chłopaki jak wtedy, ale nas tak wychowano, bo były takie szkoły, gdzie nie miała wstępu partia. Żaden młody człowiek nie wie, po której stanie stronie dopóki nie dorośnie. Nie sączyć w dusze tych dzieci nienawiści do kogokolwiek, a najmniej do tych, którzy klęczą, do Niemców

Przypomnijcie sobie wtedy, że gdy był stan wojenny, a ja byłam z księdzem Popiełuszką w służbie i rozdawaliśmy pomoc najsłabszym, to wiem skąd szły najlepsze paczki. Od Niemców! Gdy chcieli uciec z NRD-ówka, to stali w Warszawie pod ambasadą. Dawaliśmy im herbatę i zapraszaliśmy na noclegi. Stąd między naszym narodem, a narodem niemieckim, jest porozumienie. Nie wiem czy jest tu przedstawiciel ambasady niemieckiej… pewnieście zapomnieli go zaprosić. Jest? Dziękuję panie ambasadorze

Gdybyście się rozliczyli z Rosją sowiecką, nie byłoby tej wojny. Z Niemacami tak, choć ich prezydent klęczał przed pomnikiem getta. Rosja nigdy nie powiedziała “przepraszam” za 20 tys. oficerów polskich, za to, że zajęła nasze ziemie i wysłała mieszkańców na białe niedźwiedzie. Nic nie wiecie państwo jak straszne były losy tych, którzy byli wiezieni na Syberię

Jestem żołnierzem Powstania, który po Powstaniu był w czterech obozach jenieckich. Niemcy nie dotrzymali umowy ws. ludności cywilnej, ale ws. żołnierzy dotrzymali, bo wiedzieli, że niedługo sami będą siedzieć. Mówię wam: wstańcie wszyscy do pomocy Ukrainie. Ja dziękuję Warszawie i całej Polsce, żeście przyjęli tych ludzi. Dziękuję wam jako stary żołnierz, który wie jak cierpią dzieci jak jest wojna. Jestem też starą nauczycielką

Dziękuję wojsku, że przyszło. My jesteśmy waszymi starszymi braćmi, my starzy powstańcy. Prosimy was o to, byście pamiętali o nas. Żebyście nas czasem zaprosili do siebie, żebyśmy czuli, że mamy młodszych braci. Niech żyje Polska, niech żyje pokój na świecie! Niech żyje Warszawa, która ma wspaniałego prezydenta, Radę Miasta i wspaniałych mieszkańców” – zakończyła Wanda Tkaczyk.