Desperacja PiS. Chcą pożyczyć pieniądze z Chin

Można to uznać za miarę katastrofy. Rząd PiS, który nie może już raczej liczyć na pieniądze z Brukseli, szuka ich gdzie może. Jest gotów je pożyczyć nawet od Pekinu.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


Nie byłoby to zresztą po raz pierwszy. Już w 2016 r. wyemitowano obligacje o wartości 1,75 mld zł przeznaczonych na rynek chiński. W październiku 2021, najwyraźniej przeczuwając kłopoty, rząd Zjednoczonej Prawicy zapowiedział wypuszczenie kolejnych obligacji, tym razem już za 2 mld zł.

Jeśli pieniądze z KPO nie spłyną, to będzie dramat – przyznaje w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” senator Józef Łyczak z PiS. – Premierowi cały czas zależy na nich, stracił zdrowie na tym – dodaje.

– Tu mnie pani zaskoczyła. O tym nie myślałem – przyznaje Łyczak, odpowiadając na pytanie skąd rząd weźmie pieniądze, jeśli fundusze z KPO się nie pojawią.

Naszym zdaniem cały rząd nie myślał w ogóle o tym, że środki z Brukseli się nie pojawią. Dlatego tak długo i konsekwentnie lekceważył zastrzeżenia Unii Europejskiej dotyczące przestrzegania praworządności w Polsce.