Reparacje od Niemca? „Głupota nie boli, ale kosztuje”

– Trzeba będzie oddać w zamian za reparacje Niemcom tzw. Ziemie Odzyskane: Nową Sól, Wrocław, Szczecin, Zieloną Górę, Gorzów Wlkp., Świebodzin z Chrystusem, Jelenią Górę, Wałbrzych, Zgorzelec i Turów z elektrownią, Polkowice, Lubin i inne miasta i wsie, i całe zagłębie miedziowe warte setki miliardów? – pyta się w swoim felietonie senator Wadim Tyszkiewicz.

Reklamy

Polityk opozycji zawraca uwagę na to, do jakich konsekwencji może doprowadzić hasło, dzięki któremu PiS chce wygrać zbliżające się wybory. – Kaczyński lubi wojny. Lubi szczuć i siać nienawiść. Byli już uchodźcy, pasożyty i pierwotniaki, teraz słowo klucz do wygrania kolejnych wyborów brzmi: reparacje od Niemca.

– Na Niemcach się nie skończy. Potem Kaczyński wystawi rachunek Szwedom za Potop Szwedzki, kiedy to Polska poniosła relatywnie największe straty w swojej 1000-letniej historii. Szwedzi palili, mordowali, gwałcili i rabowali. Spustoszyli Warszawę i Kraków. Czas na reparacje. Według poufnych informacji Kaczyński zażąda przekazania Polsce m.in. Ikei i Volvo – dodaje.

W sumie dlaczego nie? Jak szaleć to szaleć! Problem pojawi się tylko wtedy, kiedy ktoś do nas wystąpi z roszczeniami. W naszej liczącej ponad 1000 lat historii na pewno znajdzie się coś, za co by się należały reparacje.