Politycy PiS i to, co głoszą, od dawna jest przedmiotem kpin. I dostarczają „lolkontentu”, jak to mówią młodzi ludzie.

Reklamy

Nie inaczej będzie i teraz. Wyciekły bowiem poufne instrukcje, co posłowie PiS mają mówić w mediach. Zwłaszcza zaś, jak tłumaczyć inflację.

– Nie przechodzimy obojętnie wobec tego problemu. Nie chowamy głowy w piasek. Nie szukamy magicznych guzików. Nie mówimy, że nic się nie da zrobić. Znamy sytuację Polaków i polskich rodzin. Cały czas z nimi rozmawiamy i na bieżąco reagujemy. Dzięki rządowym inicjatywom pomagamy najbardziej potrzebującym – mają teraz przekonywać politycy Zjednoczonej Prawicy.

– W przeciwieństwie do opozycji, nie wyznajemy zasady nic nierobienia, nieingerowania i niepomagania. Dzięki rządowym działaniom Polska jest przygotowana na niedobory paliw i źródeł ciepła – będą głosić na prawo i lewo.

Nas jakoś to nie przekonuje. I nie jesteśmy pod tym względem osamotnieni.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Poprzedni artykułTego nikt się nie spodziewał! Glapiński przyznał, że lepiej będzie… jak opozycja dojdzie do władzy
Następny artykułTak się kończy bunt. Paweł Kukiz wystartuje z list PiS