Milionerzy z PiS. Prywatne fortuny powstają dzięki państwowym pieniądzom

Prawo i Sprawiedliwość lubi przedstawiać się jako partia, która dba o prostego człowieka. I trzeba przyznać, że jest w tym nieco prawdy. PiS rzeczywiście dba, tyle że nie o ludzi, tylko o partyjnych działaczy. Którzy zarabiają krocie w państwowych spółkach.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


– Prezes PiS Jarosław Kaczyński wielokrotnie mówił, że do “polityki nie idzie się dla pieniędzy”. Ale po siedmiu latach rządów Zjednoczonej Prawicy, wokół obozu rządzącego powstała grupa milionerów, którzy dorobili się na zasiadaniu we władzach spółek z udziałem Skarbu Państwa – pisze Bianka Mikołajewska na łamach portalu Wirtualna Polska.

– Nie sposób oczywiście wyliczyć wszystkich ludzi “dobrej zmiany”, którzy po wygranej PiS w wyborach 2015 r. trafili do władz około 430 spółek z bezpośrednim udziałem państwa oraz tysięcy ich spółek-córek i spółek-wnuczek – dodaje dziennikarka.

Przygotowana przez nią lista jest przygnębiająco długa. Rekordzista w latach 2016-2021 zarobił – bagatela! – 13 mln zł. Kolejnych 16 osób otrzymało wynagrodzenie w przedziale od 5 do 10 mln zł. Dalszych 28 zasłużonych działaczy otrzymało między 2 a 5 mln, 21 od miliona do 2, 37 zaś od kilkuset tysięcy do miliona. Zaledwie 19 ludzi związanych z PiS dostało w ciągu tych lat przysłowiowe grosze: tj. mniej niż 200 tys. złotych.

Przy czym Wirtualna Polska zbadała tylko 19 państwowych koncernów, w których znalazła aż 122 osoby w taki czy inny sposób związane z obozem rządowym. Listę można znaleźć tutaj.