Kaczyński otwarcie zakpił z Polaków. Tej konferencji nie można mu zapomnieć!

Dzisiaj Jarosław Kaczyński wygłosił specjalne oświadczenie. Jednak ku zdumieniu zgromadzonych w siedzibie PiS na Nowogrodzkiej dziennikarzy, lider Zjednoczonej Prawicy nie powiedział ani słowa o kryzysie ekologicznym na Odrze.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


– Ja chciałem zabrać głos tylko w jednej sprawie. Mamy wybory w Rudzie Śląskiej – wypalił Naczelnik.

– Wśród innych kandydatów zgłosił się Marek Wesoły, poseł naszego klubu. Chciałem mu udzielić w imieniu PiS poparcia. On kandyduje z własnego komitetu, ale to w żadnym razie nie ogranicza tego poparcia, my go w pełni popieramy. On już dwukrotnie kandydował, za drugim razem był w drugiej rundzie. I wierzymy, że tym razem odniesie sukces – dodał Kaczyński. Po czym odwrócił się na pięcie i po prostu wyszedł.

Na reakcję nie musiał długo czekać.

– Katastrofa PKB, zniszczona cała rzeka Odra, drożyzna, inflacja, wzrost rachunków za energię i gaz, brak węgla, zagrożenie wyłączeń prądu. A Kaczyński o Wesołym Marku – skomentował Krzysztof Brejza, senator Platformy Obywatelskiej.