PiS wstydzi się własnego dzieła? Nawet Joanna Lichocka krytykuje podręcznik do HiT

Jak nie idzie to nie idzie. Nie dość że inflacja, że kryzys gospodarczy, że brak węgla oraz gazu na zimę, a Polacy nie chcą oglądać Jarosława Kaczyńskiego. PiS ma jeszcze problem z własnymi posłami, którym nie podoba się dziecko partyjnej historiografii, jakim jest podręcznik do „Historii i Teraźniejszości”.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


– Profesor Wojciech Roszkowski jest wybitnym historykiem i wybitnym autorem książek historycznych i jestem przekonana, że ten podręcznik jest również bardzo dobry, z wyjątkiem tego fragmentu – powiedziała posłanka Joanna Lichocka w rozmowie na antenie Polskiego Radia.

Krytykowany przez Lichocką „ten fragment” dotyczy potomstwa poczętego dzięki in vitro. – Mogą uderzać w godność dzieci poczętych w wyniku in vitro i ich rodziców – zauważa Lichocka.

– Ten brak szacunku demonstracyjny w tym fragmencie, który pan przeczytał, jest moim zdaniem niedopuszczalny i Ministerstwo Edukacji Narodowej powinno podjąć działania, żeby takich fragmentów w podręczniku nie było – dodała posłanka PiS.

Teraz szef Ministerstwa Edukacji, Przemysław Czarnek ma pełne prawo, by powtórzyć za Cezarem:  Et tu Brute contra me?!