Aż trudno uwierzyć, że to wydarzyło się naprawdę! Partyjniacy z PiS doprowadzili do dyplomatycznego skandalu!
Rzecz miała się tak. W Rzeszowie, lecąc na spotkanie z prezydentem Ukrainy do Lwowa miał międzylądowanie samolot tureckiego prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana. Powitał go… wicewojewoda. Nie było nikogo z MSZ. Zabrakło nawet wojewody rzeszowskiego, Ewy Leniart z PiS, bo „miała inne obowiązki”.
– Polskie państwo do przywitania na lotnisku w Rzeszowie prezydenta Turcji wysłało wicewojewodę. To już nawet nie jest kompromitacja, to jest sabotaż. W momencie, gdy Turcja jest jednym z głównych graczy, my tracimy okazję do choćby krótkiego spotkania – trafnie zauważył Łukasz Warzecha. Dziennikarz o raczej konserwatywnych poglądach.
Polskie państwo do przywitania na lotnisku w Rzeszowie prezydenta Turcji wysłało wicewojewodę.
To już nawet nie jest kompromitacja, to jest sabotaż. W momencie, gdy Turcja jest jednym z głównych graczy, my tracimy okazję do choćby krótkiego spotkania. https://t.co/uLq0lgavzb— Łukasz Warzecha (@lkwarzecha) August 19, 2022
Po prostu nasze państwo po latach rządów PiS rozpada się już tak, że nawet nie jest w stanie zgodnie z protokołem dyplomatycznym przywitać ważnego gościa. Brak słów. Za ten skandal w MSZ powinny polecieć głowy. Pani Leniart także powinna zostać z hukiem odwołana.











