Partia rządząca stara się w podległych sobie mediach (zwanych, pożal się Boże, publicznymi) stworzyć wrażenie, że w Polsce wszystko jest w tak świetnym stanie, że nie ma powodów, by zmieniać władzę. To kłamstwo ma jednak krótkie nogi, o czym przypomniał szef Platformy Obywatelskiej, Donald Tusk.

Reklamy

– Platforma nie idzie do władzy po to, żeby ludziom zabierać, ale żeby zabezpieczyć ludzki byt i polskie rodziny przed upadkiem wartości pieniądza – powiedział były premier w rozmowie z dziennikarzami TVN 24.

– Obowiązkiem władzy jest wywiązywanie się z własnych zobowiązań, obietnic, przyrzeczeń. Obowiązkiem opozycji jest krytykowanie władzy, wtedy, kiedy nie wywiązuje się z tego, co obywatelom obiecała – dodał.

– Najważniejszą rzeczą jest to, żeby do władzy doszły te środowiska, które umieją zajmować się gospodarką i finansami, tak, żeby inflacja nie zżerała ludziom pieniędzy, a efektem rządów PiS jest to, że Polacy biednieją właściwie z miesiąca na miesiąc i trzeba im to zrekompensować – przypomniał jedną z najważniejszych kwestii, o której przesądzą zbliżające się wybory parlamentarne.

Działacze PiS mogą zapomnieć o inflacji. Przez siedem lat sprawowania władzy zdążyli się już „dorobić” na państwowym. Dla nas to jednak sprawa zasadnicza. Dobrze, że dostrzegają ją politycy opozycji.

Poprzedni artykułA to dobre! Ziemkiewicz obraził się na Polaków!
Następny artykułSzuranie po dnie. Nawet życzliwe Kaczyńskiemu sondaże pokazują klęskę PiS!