PiS chce zabić Tuska. Giertych: Takiej postawy w Polsce nie było od czasu nagonki na Narutowicza

Przygotowania do morderstwa.

Redaktor „Sieci”, TVP i Gazety Polskiej pan Robert Tekieli wezwał, aby PiS „odstrzelił Tuska najlepiej 3 miesiące przed wyborami”. Do sprawy odniósł się mec. Roman Giertych.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


– Jest oczywiste, że mamy do czynienia z nawoływaniem władz PiS-u do zamordowania lidera opozycji. Słowo „odstrzelić” ma wprawdzie obok zabójstwa jeszcze znaczenie „usunąć z funkcji, zdymisjonować” ale jak niby PiS miałby zdymisjonować Tuska? Poza tym przeciętny odbiorca odbiera takie słowo przede wszystkim w podstawowym znaczeniu, czyli znaczeniu wzywania do zabójstwa. Historia zabójstwa prezydenta Gdańska mógła mieć taki początek. Redaktorowi „Sieci” już dzisiaj powinny być postawione zarzuty z art. 18 par.2 kk w związku z art. 148 par. 2 pkt 3 kk. W moim przekonaniu kwalifikacja podżegania do zabójstwa jest właściwsza w tym przypadki niż art. 255 par. 2 kk tj. nawoływanie do popełnienia zbrodni. Jest właściwsza z tego powodu, że jego słowa są skierowane do PiS, czyli do konkretnych ludzi, a nie do wszystkich. To właśnie rozróżnia nawoływanie do zbrodni od podżegania do niej. Konkretności adresatów.

Jest szokujące, że wokół całej sprawy zapadło głuche milczenie. Milczą dziennikarze, milczy PiS, milczą publicyści, symetryści, obrońcy praw człowieka, organizacje tych obrońców, milczą biskupi, milczą redakcje, gdzie pracuje Tekieli, milczą politycy. Tusk jest osobą tak atakowaną, że wydaje się jakby pozbawiono go praw człowieka. Sędzia TK przedstawia go na równi z Hitlerem, TVP dorabia mu czerwone rogi i pozbawia prawa do nazywania się Polakiem, ministrowie odsyłają go do Niemiec, aby tam kandydował. Jednocześnie TVP zrównuje go z Putinem i jego zbrodniami w Ukrainie. Trwa świadoma nagonka na niego, a motywem jest, że PiS uważa go za największe zagrożenie dla swej władzy. Mamy znaną w każdym tworzącym się autorytaryzmie metodę dehumanizacji przeciwników. Logiczną konsekwencją jest więc, że nawiedzeni publicyści PiS będą wzywać do zamordowania tego Niemca, Hitlera, putinowca etc. Bo śmierć Tuska byłaby dla PiS-u wybawieniem. Dzisiejszy brak potępienia dla przestępstwa pana Tekielego oznacza, że oni świadomie oczekują, aby ktoś Tuska zabił.

Prokuratura od 7 lat stała się zbrojnym ramieniem rządzących. Brak wszczęcia z urzędu śledztwa w sprawie słów redaktora „Sieci” to najwyższy poziom skundlenia się tych ludzi. A milczenie ze strony PiS oznacza, że oni oczekują na to, aby ktoś rzeczywiście podjął się zamachu na lidera opozycji. Takiej postawy w Polsce nie było od czasu nagonki na Narutowicza. To hańba, której PiS nie zmyje z siebie nigdy.

https://www.facebook.com/100050478939975/posts/pfbid02HtqLv1WqRqRQ71jSjZ4qwT7qJGuSZinU93gkA3NR8sZ5eLRU11Ar7ooVGtCHPi3Jl/