Po węglu, cukrze, prądzie i gazie przyszedł czas na nawozy. Polskie fabryki przestają je produkować, bo gaz jest tak drogi, że się to zupełnie nie opłaca. Pisowskie zarządzanie w praktyce albo inaczej mówiąc efekt PiS.

A ów efekt PiS polega na tym, że nie ma i nie będzie nawozów. Ich produkcja, niezbędna dla rolnictwa a także, o czym mało kto wie, w części dla obronności, została właśnie wstrzymana. Czym rolnicy będą nawozić pola na wiosnę? Nie wiadomo. Czy Polsce grozi klęska głodu? Nie jest to wykluczone.

Reklamy

Brak nawozów to niższe plony, niższe plony to mniej żywności, mniej żywności to… głód. Tak drodzy państwo, z powodu działania Kaczyńskiego Polsce grozi prawdziwa poważna klęska głodu. Jest bardzo źle.

I tak oto upada mit wszechmocnego państwa mocnego Kaczyńskiego i sprawnego rządu. Mamy trzęsącego się ze strachu satrapę i spółkę. Żenujące.

Poprzedni artykułWszyscy pracownicy TVP będą musieli oddać pieniądze
Następny artykułMorawiecki głównym winnym katastrofy ekologicznej na Odrze. To on odpowiada za śmierć setek tysięcy ryb