Demokratyczne media od dawna krytykowały PiS. Newsweek czy Polityka zawsze pokazywały fatalne konsekwencje działań Kaczyńskiego i jego kliki. Teraz jednak poprawność polityczna się skończyła i większość mediów w Polsce przeszła do bardzo zdecydowanego pokazywania rzeczywistości. Fakty TVN dzień w dzień pokazują to, co dla wyborców PiS jest szokiem poznawczym. Nawet Polsat przestał już promować PiS i coraz mocniej jedzie po władzy. Dlaczego? Dziennikarze poczuli na własnej skórze „efekt PiS”.
W pewnej kawiarni w Warszawie spotkało się trzech dziennikarzy i rozmawiali na temat bieżącej sytuacji. Wszyscy z mediów, które do tej pory raczej łagodnie obchodziły się z Kaczyńskim i Morawieckim. Zachowywali się głośno, więc siedzący obok goście mogli bez trudu usłyszeć litanię grzechów PiS i wściekłość w głosie, związaną z coraz mniejszymi dochodami, podatkami, sytuacją w edukacji, niepewnością co do pracy i tak dalej.
Ten sam efekt PiS jest odczuwalny przez propagandzistów w TVP. Zarabiają dużo, zaklejając złotówkami sumienia, ale też odczuwają problemy! Rozjazd między propagandą a rzeczywistością jest ogromny. Pojawiający się dysonans poznawczy jest dla nich coraz trudniejszy do zniesienia.
PiS upada i dzisiaj czuje to każdy. Coraz bliżej końca tej marnej partyjki, która zniszczyła Polskę. A potem przyjdzie czas rozliczeń. I każdy kto kolaborował i działał na szkodę kraju poniesie odpowiedzialność, bo tego wymaga sprawiedliwość.











