Doskonała zazwyczaj maszyna propagandowa PiS najwyraźniej zawiodła. A to wszystko przez wiceministra Norberta Kaczmarczyka. Cała Polska poznała tego polityka Zjednoczonej Prawicy dzięki… jego wystawnemu, kosztującemu krocie weselu.
– Politycy opozycji komentują huczne wesele wiceministra rolnictwa Norberta Kaczmarczyka (Solidarna Polska), na którym polityk otrzymał kluczyki do ciągnika rolniczego za 1,5 mln zł – zauważa Jacek Nizinkiewicz na łamach „Rzeczpospolitej”.
– Bachanalia młodego wiceministra doszły do prezesa PiS. Jarosław Kaczyński nie lubi ostentacyjnego okazywania bogactwa. Jak mówił śp. Lech Kaczyński: „Jak ktoś ma pieniądze, to skądś je ma” – dodaje.
Problem tylko w tym, że Kaczmarczyka nie można tak po prostu wyrzucić z rządu. Jest bowiem członkiem Solidarnej Polski. A co za tym idzie jego los, to kwestia „wielkiej” polityki, gdzie mierzą się wpływy Morawieckiego i Ziobry.
– Dlatego człowiekowi Zbigniewa Ziobry na ratunek ruszyła TVP Jacka Kurskiego. „Atak opozycji na ślubny prezent” – to jeden z pasków, jaki mogli zobaczyć widzowie „Wiadomości” – możemy przeczytać w komentarzu dziennika.
– Bachanalia młodego wiceministra doszły do prezesa PiS. Jarosław Kaczyński nie lubi ostentacyjnego okazywania bogactwa. Jak mówił śp. Lech Kaczyński: „Jak ktoś ma pieniądze, to skądś je ma”. […] Losy wiceministra Kaczmarczyka pokażą, kto jest w rządzie silniejszy – Morawiecki czy Ziobro. Walka trwa – przekonuje Nizinkiewicz.











