Ostatnie tygodnie to okres wzmożonej aktywności premiera. Odwiedza najbardziej zapadłe kąty Polski, by opowiadać o swoich sukcesach i wieszać psy na „Tusku, Balcerowiczu i liberałach”.
Tyle tylko że te działania szefa rządu nie osiągają zakładanych celów. Polacy mają dość wszechobecnego Morawieckiego, a partia ma dość formalnego szefa swojego rządu. – Tracą cierpliwość do premiera – mówi portalowi WP jeden z polityków PiS.
A będzie jeszcze gorzej, bo Morawiecki chce utrzymać się u władzy. Musi więc kontynuować swoje tournée po Polsce. Nie ma już co prawda nadziei, że przekona do siebie Polaków. Liczy jednak że odzyska sympatię aparatu partyjnego PiS.
– Nie da się ukryć, że Morawiecki potrzebuje sukcesów. Dzięki nim będzie chciał pokazać, że sytuację ma pod kontrolą i jego rząd skutecznie realizuje strategiczne dla rozwoju Polski inwestycje. […] W związku z tym szykowane są duże i efektowne przedsięwzięcia. We wszystkich pierwsze skrzypce ma grać Mateusz Morawiecki – pisze portal Wirtualna Polska.
Czeka nas zatem zalew partyjnej propagandy, głoszącej sukcesy PiS, a zwłaszcza samego Morawieckiego. To będą ciężkie miesiące dla nas wszystkich.
Źródło: Wirtualna Polska
