Kaczyński broni praw Polaków w Niemczech. Coś mu jednak umknęło

Fot. Internet
Fot. Internet

Jarosław Kaczyński przygotował kuriozalny list z okazji 100 rocznicy istnienia Związku Polaków w Niemczech. Z należną czcią odczytał go poseł Arkadiusz Mularczyk.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


– Dzień 27 sierpnia 1922 roku zostanie już na zawsze dniem pamiętnym w historii rozwoju polskości w Niemczech. Dlatego że oczekiwany, poprzedzony tęsknotą wszystkich, którym sprawa narodowa leżała na sercu, Związek Polaków w Niemczech stał się faktem politycznym – pisał Kaczyński.

– Lata mijają, czasy się zmieniają, ale stare problemy pozostają nierozwiązane. Do tego doszły nowe – przekonywał lider PiS, niedwuznacznie stawiając znak równości między III Rzeszą a dzisiejszymi Niemcami.

Prezes PiS najwyraźniej nie zauważył, jak wiele zmieniło się przez minione 100 lat. I cele Związku Polaków w Niemczech są dziś inne, niż w pierwszych latach XX wieku. Nikt już nie musi walczyć nie tylko z wynarodowieniem, ale wręcz o fizyczne przetrwanie. Może ktoś by wreszcie o tym powiedział Kaczyńskiemu?