[Counter-Box id="1"]

W momencie, gdy o sprawie Odry zrobiło się już głośno, PiS nie podjął żadnych działań ratujących rzekę. Była taka możliwość a z ofertą pomocy mieli zgłosić się zarówno niemieccy strażacy jak i polscy naukowcy oraz eksperci.

Jedną z najbardziej efektywnych metod oczyszczania rzeki w przypadku tego typu klęsk ekologicznych, jakie wystąpiły na Odrze, jest napowietrzanie wody. Polega to na wprowadzeniu do wody węży, do których pod ciśnieniem wtłaczane jest powietrze. Pod wpływem tego powietrza zanieczyszczenia pozwalają wodzie na znacznie szybsze pozbycie się trujących substancji.

Reklamy

Niezależnie zaś od metody, jaką by zastosowano, przerażający jest sam fakt bezczynności. PiS tkwił jak sparaliżowany przez wiele tygodni, czekając aż sprawa sama się rozwiążę. Do władz próbowali docierać zarówno polscy naukowcy jak i przedstawiciele strony niemieckiej sugerując zastosowanie m.in. napowietrzania wody co z sukcesem stosowano już w przypadku innych zatruć rzek, bowiem bariera ze sprężonego powietrza może skutecznie zatrzymywać zanieczyszczenia i ułatwia proces oczyszczania wody. Odpowiednim sprzętem dysponować powinni m.in. strażacy. Technicznie było to możliwe.

Tymczasem nie zrobiono nic. Nie przetestowano żadnej z proponowanych metod – próby kontaktu pozostawały bez odpowiedzi. Dlaczego?

Tutaj widzimy tak zwany efekt PiS, niemoc, brak kompetencji i strach przed odpowiedzialnością. Partia Kaczyńskiego jest zdolna co najwyżej do hejtu w sieci i próbuje przerzucać odpowiedzialność na innych. Ale to oni są winni w 100% powstałej sytuacji.

PiS próbuje zatuszować swoją niekompetencję, mataczy i usuwa dowody winy. Jednak dokumenty na temat zaniechań na Odrze są nie tylko w Wodach Polskich ale też u nadawców…

Poprzedni artykułZgorzelski oskarża PiS: zostawiliście rolników samych sobie!
Następny artykułSłużby idą po Kaczyńskiego [VIDEO]