Kto panuje nad budżetem? Na pewno nie Sejm

Jak się okazuje, PiS doprowadził do perfekcji księgowanie państwowych wydatków poza… budżetem państwa. Brzmi to nieprawdopodobnie, ale taka jest praktyka od 2015 r.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


– Poza budżetem rząd finansuje m.in. tarczę antyinflacyjną, dodatki energetyczne i pomoc dla uchodźców z Ukrainy. „Rzeczpospolita” oszacowała te wydatki na 70–75 mld zł. Ale do końca roku jeszcze dość daleko, a sytuacja jest dynamiczna – zauważa Piotr Skirowski na łamach tego dziennika.

– Rząd wyrzuca poza budżet, do różnego rodzaju funduszy czy agencji, ogromne pieniądze. Ekonomiści, ale też NIK, otwarcie mówią o celowym rozmywaniu obrazu finansów państwa, które ma ukryć prawdę o rzeczywistej ich kondycji oraz utrudnić kontrolę wydawania pieniędzy publicznych – dodaje Skwirowski.

Zasadnicze pytanie powinno brzmieć: jaki jest rzeczywisty stan finansów państwa? Fakt, że rząd robi wszystko, by nikt nie miał na ten temat pojęcia, napawa zrozumiałym pesymizmem. Wszyscy wiemy, że jest źle, ale w istocie może być dużo, dużo gorzej. Prawdziwe mogą okazać się tylko długi do spłacenia po tym szaleństwie.