Nie będzie polskich aut elektrycznych. Klęska pisowskiego programu

Nie ma fabryki, nie ma pomysłów, nie ma nawet jeżdżących modeli przedprodukcyjnych. Polski samochód elektryczny okazał się pisowskim kłamstwem, które pochłonęło setki milionów złotych. Pieniądze te zmarnowano, zamiast zainwestować w tanią energię i tanie ciepło. Dzisiaj jednak nie ma już na to szans.

Izera pozostanie utopijnym pisowskim projektem, którego nikt nigdy nie zrealizuje. Rachunki za gigantomanię Kaczyńskiego zapłacimy my wszyscy. A będzie to rachunek bardzo słony.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


Mowa o kilkuset milionach złotych, które po prostu wyrzucono w błoto. Gdyby zbudować za to biogazownię, to dzisiaj pół Polski miałoby już tanie ciepło a wkrótce pojawiłby się tani prąd. Ale PiS wolał utopijne projekty takie jak samochody.

Brzmi dobrze w propagandzie, ale kiedy się przyjrzeć wykonaniu widać jak ta partia nic nie potrafi. Banda głupich nieudaczników, kłamców i zwykłych głupków myślała, że coś potrafi. Na myśleniu się skończyło. Efektem pracy PiS jest jedno wielkie g… i rozwalona gospodarka.