Miller mocno zakpił z PiS. To musiało zaboleć!

Zdzisław Krasnodębski, z PiS w rozmowie wyemitowanej na antenie TV Republika ni mniej ni więcej tylko wezwał to polexitu, przekonując że Unia jest dla Polski większym zagrożeniem niż… Rosja.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


– Uważam, że zagrożenie dla naszej suwerenności ze strony zachodu jest większe niż ze strony wschodu. (…) Oczywiście, Rosja jest brutalna, Rosja może wypowiedzieć nam wojnę, ale Polacy wiedzą, że w sensie duchownym, czy psychologicznym, jak z takim niebezpieczeństwem się obejść. Putin nas nie dzieli, tylko łączy. Natomiast UE posługuje się innymi środkami. Raczej zachętami, pieniędzmi, siłą miękką, na pewno atrakcyjnością – przekonywał Krasnodębski, skądinąd europoseł PiS.

Na reakcję nie musiał długo czekać. Chociaż raczej szybko jej nie zapomni.

To najlepsza definicja tzw. kaczyzmu. Po prostu Jarosław Kaczyński tak uważa i to, że nie ma jakiejś większej reakcji na te słowa, to tylko na to dowód – tak Leszek Miller skomentował skandaliczną wypowiedź Krasnodębskiego.

– Oni uważają, że Zachód jest dla nas zagrożeniem dlatego, że „próbuje nas sterroryzować, zabrać nam suwerenność i narzucić siłą”. Nam siłą nikt nic nie narzuca, przystąpienie do UE było całkowicie dobrowolne, podobnie jak przyjmowanie decyzji i ciał kolegialnych UE – dodał Miller.