PiS w krainie fantazji. Znowu opowiada o niemieckich reparacjach

Widać wyraźnie, że zbliża się pierwszy września. Jak co roku bowiem nie tylko dzieci idą do szkoły, ale i PiS opowiada o niemieckich reparacjach. Mówi to tym głośniej bo idą wybory i trzeba mieć czym oszołomić wyborców. Tak by zapomnieli na przykład o funduszach z KPO, których z winy PiS nie ma.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


Nic więc dziwnego, że na antenie Polskiego Radia poseł PiS Arkadiusz Mularczyk zapowiedział, że na 1 września gotowa będzie „faktura” dla Niemiec. Czyli dokument przygotowany przez „grupę ekspertów z różnych obszarów dziedzin i nauki – historyków, historyków gospodarki, rzeczoznawców majątkowych, archiwistów”. Ma on się składać z trzech tomów, opisujących polskie straty.

– Dopóki nie było raportu, sprawozdania, opracowania, to trudno było mówić o konkretnych kwotach. Nie było tej – nazwijmy to umownie – faktury. Dzisiaj ta faktura jest i pojawi się 1 września. Będzie to baza do dyskusji – stwierdził Mulaczyk.

No cóż, poczekamy, zobaczymy.