Kaczyński w matni. Nie ma już dokąd uciec

Można odnieść wrażenie, że Jarosław Kaczyński zachowuje się jak osoba, której brakuje piątek klepki. W Polsce brakuje węgla, ceny gazu i prądu rosną w szalonym tempie, w sklepach panuje drożyzna, polska waluta traci na wartości, na Odrze największa katastrofa ekologiczna od lat a czym się zajmuje prezes PiS?

Niczym wartościowym. Próbuje zainteresować Polakami jakimiś pierdołami, wysyła idiotów z Solidarnej Polski by bajdurzyli o Niemcach a sam wydaje się być opętany rządzą władzy. Ale tak naprawdę Kaczyński jest w matni. Nie ma już dokąd uciec, bo kryzys gospodarczy go zwyczajnie osaczył.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


Kaczyński zachowuje się trochę jak małpa, przypomina człowieka ale ograniczony zakres czynności i umiejętności sytuują ją bardzo nisko w hierarchii ewolucji. Nie ma tu ani strategii, ani taktyki, ani myślenia. Są tylko gaszenie pożarów i kolejne idiotyczne pomysł jak rosyjskie ławki czy podnoszenie podatków.

Szczytem idiotyzmu było ogłoszenie tematu reparacji od Niemiec, co miało odwrócić uwagę od kryzysu gospodarczego. Nie udało się, bo stetryczały prezes PiS przelicytował kwoty – ludzie nie rozumieją miliona a co dopiero bilionów.

PiS się stacza na dno, będzie to upadek bolesny. Bardzo bolesny!