Morawiecki pojechał na Ukrainę żebrać o węgiel. “Jesteśmy w czarnej d…”

Premier Polski pojechał na ogarnięta wojną Ukrainę aby błagać prezydenta Zelenskyego o węgiel. “Czujecie w jakiej czarnej d… jesteśmy”? – pyta jedna z  komentujących.

W Polsce zabraknie kilku milionów ton węgla zimą. To oznacza, że nie będzie prądu, temperatura w niektórych kaloryferach spadnie do 15 stopni a setki tysięcy domów mogą pozostać bez ogrzewania. Polacy zostali zdradzeni przez własny rząd.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


Kiedy w listopadzie 2021 r. PiS dowiedział się od Amerykanów, że Rosja zaatakuje Ukrainę, premier Morawiecki zajęty był organizowaniem spotkania stronników Putina w Polsce. Do Warszawy zjechali Le Pen, Salvini i Orban. Morawiecki nie interesował się węglem ani gazem, nie wierzył, że wojna wybuchnie a ostrzeżenia wywiadu potraktował tylko w kategoriach prywatnych, kazał żonie sprzedać działkę i wytransferować zapewne kasę za granicę.

I tyle – los Polaków go nie obchodzi.

Żebranie od walczącego kraju o węgiel pokazuje jednak dzisiaj, że rozumie problem co się wydarzy jak ludzie będą zimą marźli. Boi się nie tyle o zdrowie i życie Polaków co możliwość wywiezienia go na taczkach z Kancelarii Premiera. Tym strachem zaraził go Kaczyński.