Polscy „patrioci” odnieśli sukces. Wyszła jednak komedia

Prezydent Andrzej Duda po raz kolejny pokazał, że całkowicie „urwał się z choinki”. I zaczął opowiadać o „zwycięstwie patriotów”, którzy na dodatek mają „rozumieć słowo suwerenność”.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


– Z wielką przyjemnością i radością jako prezydent Rzeczypospolitej, ten który z ramienia i decyzji moich rodaków dzisiaj sprawuje ten niezwykły mandat, chcę ogłosić że mimo trudnego położenia RP, geopolitycznego w tej części Europy, od ponad tysiąclecia, mimo wichrów wojen, które przyginały nas bardzo często do ziemi, mimo milionowych strat w naszym narodzie, mimo osobistych tragedii, które przeżyły polskie rodziny, mimo wszystkich przeciwności, trudnych czasów, lat komunizmu, Polska zwycięża dziś tutaj, na Mierzei Wiślanej – opowiadał Andrzej Duda.

– To wielkie zwycięstwo Polski, patriotów, wielkie zwycięstwo tych, którzy rozumieją słowo suwerenność i znaczenie suwerenności. I to wewnętrzne i zewnętrzne, międzypaństwowe – tłumaczył prezydent.

To tak zabawne, że aż trudno to skomentować. Czy to możliwe, że lider jakiegokolwiek sprawnego i silnego państwa, zwykłą inwestycję gospodarczą (która przecież może przynieść wymierne finansowe straty), przedstawiał jako wielki sukces „patriotów” i „suwerenności”? Raczej nie, prawda?