Wszystko wskazuje na to, że Jarosław Kaczyński nie pozwoli, by Jacek Kurski długo pozostawał bezczynny. Niedawny szef TVP zbyt przysłużył się partii, by ta miała o nim zapomnieć.

Reklamy

Dlatego od dawno spekulowano, jaką to funkcję obejmie teraz Kurski. Nikt nie sądził jednak, że będzie ona aż tak skandalicznie ważna. Były prezes telewizji publicznej ma bowiem zostać… ministrem cyfryzacji.

– Nie ministrem kultury ale ministrem cyfryzacji może zostać były szef TVP Jacek Kurski. Oznaczałoby to, że w trakcie jesiennej rekonstrukcji rządu wróci resort, który został zlikwidowany w 2020. Nieoficjalnie – minister Piotr Gliński ani myśli odejść z rządu – podało Radio ZET.

Żeby było zabawniej, Kurski ma objąć resort, który w październiku 2020 roku został… zlikwidowany. Przez rząd Zjednoczonej Prawicy. No, ale czegoż to się nie robi dla zasłużonych partyjnych towarzyszy!

Poprzedni artykułKaczyński chciał odwołać Morawieckiego. „Warszawka” huczy od plotek
Następny artykułWtopa PiS. Polacy nie wierzą Macierewiczowi