Anna Moskwa, zamiast martwić się o węgiel dla Polaków, poświęca czas na propagandę dotyczącą przekopu Mierzei Wiślanej. Kanał nie ma sensu ekonomicznego, ale Moskwie to nie przeszkadza. Zajmuje się głoszeniem pisowskich kłamstw na potęgę.

Moskwa zajęła się ostatnio atakowaniem opozycji. Za co? Za to, że ma inne zdanie niż władza na jakiś temat. Krytyka ze strony Moskwy jak zwykle jest nietrafiona i nie na miejscu, ale my chcieliśmy zapytać nieudolną minister za co jej płacimy? Bo chyba nie za to, żeby zajmować się jakimś głupim przekopem. Zdaje się, że minister Moskwa ma na głowie problemy dużo poważniejsze, jak na przykład kłamstwa na temat węgla i jego brak, jakość powietrza, zatrucie Odry.

Reklamy

Atakowanie opozycji jest być na poziomie kwalifikacji Moskwy, ale jak już się podjęła bycia ministrem, to powinna skupić się na swojej pracy a nie rzeczach, które jej nie dotyczą.

Do roboty, leniwa minister. Do roboty!

Poprzedni artykułKołodziejczak zaorał Kowalskiego. Kredki i zeszty
Następny artykułEuroposeł PiS brutalnie zaatakował partię Kaczyńskiego. Ale wpadka!