PiS wprowadza ustawę o „ochronie ludności” i stanie klęski żywiołowej. W rzeczywistości jest to ustawa, która likwiduje prawa Polków – ostrzega dr Kamil Stępniak.

W „nowej ustawie” rząd wprowadza szereg niekonstytucyjnych przepisów, które mają na celu pod pozorem klęską żywiołową bezprawne likwidację  szeregu praw człowieka i obywatela:

Reklamy
  • W ustawie o klęsce żywiołowej wprowadza się dwa niekonstytucyjne stany quasi-nadzwyczajne: stan pogotowia oraz stan zagrożenia.
  • Zarówno stan pogotowia, jak i zagrożenia wkraczają przedmiotowo w przepisy dotyczące stanu klęski żywiołowej, tj. Związane są z wystąpieniem naturalnych przyczyn, które powodują konieczność ograniczenia praw człowieka ze względu, np. Na katastrofę naturalną.
  • Co ważne jednak, konstytucyjny stan klęski żywiołowej jest wprowadzany w taki sposób, aby maksymalnie zabezpieczyć prawa człowieka (parlament posiada kontrolę nad tym w jaki sposób Rada Ministrów wprowadza stan klęski), natomiast stany quasi-nadzwyczajne wprowadza bez jakiejkolwiek kontroli parlamentu: przez ministra, wojewodę lub Prezesa Rady Ministrów. Oznacza to dowolność rządu w ograniczaniu praw człowieka.
  • Podczas stanów quasi-nadzwyczajnych m.in. Premier, minister i wojewoda wydadzą wiążące polecenia samorządom terytorialnym oraz przedsiębiorcom!
  • Oznacza to, że organ, który wprowadzi samodzielnie niekonstytucyjny stan może dzięki temu mechanizmowi prawnemu przejąć władzę nad samorządem terytorialnym na mocy jednoosobowej decyzji, a także wpływać na działalność przedsiębiorstwa!
  • Podczas niniejszych stanów Policja inne służby mogą wydawać polecenia ograniczające prawa człowieka, bez zachowania demokratycznych procedur.
  • Podczas tych stanów można wyłączyć również stosowanie prawa zamówień publicznych, czyli w świetle prawa rząd może kupować bez przetargów materiały i usługi od kogo tylko zechce.
  • Co więcej, ustawa uchyla ustawę o wyrównywaniu strat majątkowych.
    Oznacza to, że rząd do zera ograniczył możliwość wypłaty wszelkich odszkodowań za swoje działania.

Rząd po cichu wprowadza stany quasi-nadzwyczajne żeby zlikwidować prawa człowieka. Przejmowanie samorządów, firm, konieczność wykonywania wszystkich poleceń bez możliwości odszkodowania – ostrzega dr Kamil Stępniak. 

Poprzedni artykułZiobro trzęsie Kaczyńskim. Jak długo będziemy tolerować tych szkodników?
Następny artykułNie ma pieniędzy na dopłaty do węgla. PiS nie chce ich dać samorządom