Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka – mógłby sobie westchnąć Jacek Kurski. Wszystko wskazuje bowiem na to, że jego partyjna kariera została w nagły sposób wyhamowana. Jeśli nie wprost zniszczona.

Reklamy

Wszystko przez konflikt Kurskiego z bliską współpracownicą Jarosława Kaczyńskiego, Janiną Gross. Ta w odwecie miała przekazać szefowi PiS nagranie kompromitujące Kurskiego.

Były już szef TVP, po zwolnieniu jednego z szefów lokalnych oddziałów stwierdził, że nie zmieni decyzji. I „nikt go do tego nie może zmusić ani odwołać, nawet sam Jarosław Kaczyński”.

Na efekt nie musiał długo czekać. – Dzisiaj nie ma w kierownictwie partii tematu wejścia Jacka [Kurskiego – przy W24] do rządu – powiedział portalowi Onet  jeden z najważniejszych polityków w kierownictwie PiS.

Smuteczek.

Poprzedni artykułZgorzelski do Morawieckiego: jedź tam, gdzie są kolejki za węglem i rozmawiaj!
Następny artykułKlęska PiS w zasięgu ręki. Kolejny fatalny sondaż