PiS wprowadził podatek od energii, który nazywa opłatą klimatyczną i świetnie na tym zarabia. Wytworzenie prądu to ułamek kosztu, który płacimy. W tej sytuacji opłaca się przechodzić na własne instalacje fotowoltaiczne, nie tylko w domach, ale i w blokach. Już dwa panele słoneczne na balkonie mogą w ciągu 3-4 godzin naładować akumulatory na całą noc funkcjonowania mieszkania – przekonują entuzjaści nowych technologii.

PiS nas okrada – wynika z analizy rachunków za prąd. Te mogłyby być co najmniej dwa razy niższe, gdyby nie różnego rodzaju podatki, ukryte pod nazwami opłata za… Przeciętne mieszkanie nie powinno płacić więcej jak 50 zł miesięcznie za energię. Ale płaci 200-300 zł a będzie więcej.

Reklamy

Wygląda na to, że Kaczyński powtarza manewr, który zatosowano w przypadku wysokich cen benzyny. Najpierw potężne podwyżki a potem małe obniżki, aby zejść do poziomu i tak 50% wyższego niż przed podwyżkami.

Jesteśmy przez rząd okłamywani na każdym kroku.

Poprzedni artykułWynajem mieszkania w ciepłej Hiszpanii tańszy niż ogrzewanie domu w Polsce
Następny artykułSkandal w Senacie. PiS zagłosował przeciwko zamrożeniu cen energii dla firm