Miller trafnie o Kaczyńskim. Musiało zaboleć!

Fot. Internet
Fot. Internet

Były premier Leszek Miller zajął się propagandową hucpą PiS, jaką jest kwestia reparacji od Niemiec. Partia Kaczyńskiego przypomniała sobie o tej sprawie nie tylko niemalże 80 lat po zakończeniu wojny, ale i siedem lat po objęciu władzy.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


Najwyraźniej wcześniej, kiedy sondaże gwarantowały sukces wyborczy, nie było takiej potrzeby. A jak jest teraz, no cóż, słupki poparcia spadają coraz szybciej. Trzeba było więc znaleźć nowy temat dla partyjnej propagandy.

– Krótko potem jak PiS ogłosiło, że Polska wystąpi do Niemiec o 6 bilionów złotych za straty wojenne, przywódca partii Jarosław Kaczyński odwiedził Köslin, Kolberg, Stettin i Stargard in Pommern – kpi Leszek Miller na łamach „Super Expressu”.

– Piszę te nazwy „po staremu”, bo przecież wszyscy wiemy, że jak PiS za coś się bierze, to jest duże prawdopodobieństwo, że skończy się źle – dodał były premier.

Żarty żartami, ale PiS dla własnych partyjnych interesów rozpętuje właśnie wielką międzynarodową burzę. Reparacji nie uzyska, ale co napsuje, to jego.