Politycy opozycji chcą korzystać ze swoich praw? Dla PiS to… obłęd

Mamy właśnie taki drobny skandalik w wykonaniu Prawa i Sprawiedliwości. Otóż politycy Platformy Obywatelskiej chcą sprawdzić, czy rząd Morawieckiego faktycznie, zgodnie z prawem międzynarodowym, zaprotestował przeciwko aneksji części Ukrainy przez Rosję. Czy też tylko… udaje.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


– We wtorek wchodzimy w trybie interwencji poselskiej do MSZ. Sprawdzimy, czy rząd PiS oficjalnie i zgodnie z prawem międzynarodowym prawnie sprzeciwił się zaborowi części Ukrainy przez Rosję, czy tylko udaje protest – napisał na Twitterze poseł PO, Bartłomiej Sienkiewicz.

Dla PiS taka poselska kontrola jest najwyraźniej nie do przyjęcia. – Ten obłęd się nie kończy – zbulwersował się Paweł Szrot, szef gabinetu prezydenta Dudy.

– Nie dla wszystkich oczywisty jest fakt ze Polska jest w pierwszej trójce państw wspierających Ukrainę. Dla Kremla to z pewnością oczywiste – dodał.

Nas tylko zastanawia, czy to święte oburzenie, jakie sprawnie odegrał Szrot, nie ukrywa jakiejś przykrej dla PiS prawdy? Że np. MSZ „zapomniał” wysłać przewidzianej prawem noty do Rosji?