Leszek Miller: PiS dobrowolnie władzy nie odda

Niegdyś premier a dziś europoseł Leszek Miller w rozmowie z „Gazetą Wybroczą” przekonuje, że Jarosław Kaczyński dobrowolnie nie odda władzy. Nawet jeśli przegra (a przegra!) zbliżające się wybory parlamentarne.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


– Ja jestem pewien, że przed wyborami parlamentarnymi PiS zrobi wszystko, żeby umniejszyć możliwości funkcjonowania opozycji i że ograniczy swobody obywatelskie. Jednym słowem, przygotuje się tak do tych wyborów, aby maksymalnie zwiększyć swoje własne szanse, a zmniejszyć szanse opozycji – mówi Miller.

– Zresztą uważam, że trzeba będzie odróżnić tego rodzaju słowa, jak „wygrać wybory”, od słów „przejęcie władzy”. Bo opozycja może wygrać wybory, ale władzy nie przejmie – dodaje były premier.

Jego zdaniem nie jest niestety wykluczone, że Kaczyński ucieknie się do sfałszowania wyborów. – Po raz pierwszy od 1989 roku może być taka sytuacja, że przegrane ugrupowanie nie będzie chciało oddać władzy, że cyrkulacja władzy zostanie zakłócona.

– Jako że tym razem oddanie władzy wiąże się z pełną odpowiedzialnością bardzo wielu działaczy PiS-u – i na szczeblach lokalnych, i na szczeblu centralnym. Oni o tym dokładnie wiedzą. I zrobią wszystko, by tę władzę za wszelką cenę zachować – przekonuje Leszek Miller.