Posłanka PiS, Joanna Borowiak, przyłapana na ordynarnym kłamstwie

PiS kłamał, kłamie i będzie kłamał, byle tylko do Polsków nie dotarła straszna prawda o uzależnieniu naszego kraju od rosyjskiego węgla przez Kaczyńskiego. Czy prezes PiS działał na zlecenie Kremla? Tego nie wiemy, ale wiadomo że posłankę PiS, Joannę Borowiak, przyłapano na kłamstwie w tej sprawie. Posłanka twierdziła mianowicie, że jej partia spółki skarbu państwa nie sprowadzały węgla z Rosji. Jest to nieprawda.

Kłamstwa Joanny Borowiak obnażył rzecznik ludowców:

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


Pani poseł Joanna Borowiak KŁAMIE, twierdząc, że spółki skarbu państwa za rządów PiS nie sprowadzały węgla z Rosji. Na dowód interpelacja, czarno na białym – błyskawicznie na kłamstwa posłanki zareagował Miłosz Motyka, rzecznik PSL.

Ujawnił on dokument, będący odpowiedzią na interpelację ludowców, z którego wynika czarno na białym, że import węgla z Rosji dla spółek skarbu państwa trwał w najlepsze. Można śmiało powiedzieć, że zarządzane przez PiS spółki sfinansowały kampanię wojenną Putina.