Przypomniał o sobie Antoni Macierewicz. W charakterystyczny i dla siebie i dla PiS sposób: atakując opozycję.

Reklamy

Powodu dostarczyła mu sprawa niemieckich systemów przeciwlotniczych Patriot. Rząd w Berlinie chciał je przekazać nad Wisłę, by pomóc w obronie Polski. Minister Błaszczak zaś tą rozsądną propozycję zlekceważył, sugerując ze sprzęt powinien zostać skierowany na Ukrainę.

Wywołało to – co całkowicie zrozumiałe – krytykę ze strony polityków opozycji. Wskazywali ono słusznie, że po latach rządów PiS polska obrona przeciwlotnicza jest tak słaba, że niemiecka pomoc jest niemalże niezbędna. To zaś rozsierdziło Macierewicza.

– Opozycja skompromitowała się nieprawdopodobnie. Sądziła, że to wielki interes niemiecki i trzeba temu interesowi robić wielką propagandę. Wszystkie formacje opozycyjne ostro skrytykowały ministra Mariusza Błaszczaka, premiera Mateusza Morawieckiego i Jarosława Kaczyńskiego za decyzję o przekazaniu Ukrainie Patriotów. (…) to kolejny dowód na to, czyje interesy tak naprawdę prezentuje polska opozycja – powiedział Antoni Macierewicz, który w sobotę był gościem Polskiego Radia 24.

– Politycy opozycji w Polsce są bardziej proniemieccy niż sami Niemcy – dodał marszałek senior Sejmu.

Naprawdę dobrze jest pomyśleć, że już za klika miesięcy ani Macierewicz ani reszta ferajny z Nowogrodzkiej nie będzie sprawowała w Polsce żadnej istotnej władzy.

Poprzedni artykułPiS traci poparcie. Pokazuje to najnowszy sondaż
Następny artykułKowalski urwał się z choinki. Chce postawić Tuska przed sejmową komisją śledczą