W cieniu upadku politycznego imperium PiS znajduje się powolny upadek Ryszarda Terleckiego. Ten bliski współpracownik Jarosława Kaczyńskiego jest tak znielubiony w rodzimym Krakowie, że praktycznie nie ma szans na ponowne zdobycie mandatu poselskiego.

Reklamy

W poprzednich wyborach parlamentarnych, w 2019 r. Terlecki z trudem zdobył mandat poselski. Jednak zagłosowało na niego zaledwie 10 tys. osób. – Terlecki trząsł się, że zostanie z niczym. A on życia poza Wiejską nie widzi – mówi jeden z polityków PiS w rozmowie z portalem wp.pl.

– Terlecki cudem z Krakowa zdobył mandat. W kolejnych wyborach nie ma na to szans. Rozgląda się więc po całym kraju i szuka dla siebie miejsca na jakiejś liście, która da mu szansę wejść do Sejmu. Innego planu Terlecki nie ma. A jeśli nie dostanie się do Sejmu, to będzie kompromitacja. Nie partii, a jego – dodaje inny.

Podobno wzrok Terleckiego padł na Łódź, gdzie ma dostać „1”, a więc miejsce tradycyjnie uznawane za biorące. Biorąc jednak pod uwagę powszechną niechęć, jaką darzony jest szef klubu PiS, nie tylko wśród wyborców, ale i w partyjnych szeregach, szanse na zdobycie mandatu poselskiego są niewielkie. Terlecki, który nie zdobyłby miejsca na Wiejskiej byłby wspaniałym ukoronowaniem wyborczej katastrowy Zjednoczonej Prawicy.

Poprzedni artykułTo już prawdziwy skandal. Tych słów Kaczyński nie powinien powiedzieć
Następny artykułKaczyński powiedział parę słów za dużo. Lider PiS idzie na wojnę z NATO