Nieoczekiwana dla Prawa i Sprawiedliwości utrata władzy na Śląsku spowodowała nieunikniony skutek. W urzędzie marszałkowskim znaleziono… kilkanaście worków zniszczonych dokumentów. Czyżby ktoś mógł się obawiać, że te papiery w rękach opozycji mogłyby okazać się „niewygodne”?

Reklamy

– Nie kilka, a kilkanaście worków zniszczonych dokumentów odnaleziono w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Śląskiego po tym, gdy PiS straciło władzę w regionie – poinformował serwis Ślązag.pl.

– Trwa próba ustalenia, co to były za dokumenty – powiedział rzecznik urzędu Sławomir Gruszka. Przyznał także, że obecnie podjęto próbę sprawdzenia, jakie dokładnie papiery trafiły do niszczarki. Tyle tylko, że szanse na ustalenie, co dokładnie zostało zniszczone, są raczej niewielkie.

Przypomnijmy, że zgodnie z prawem dokumenty powinny trafić do archiwum. No, ale najwyraźniej nie to było najważniejsze…

I jeszcze jedno pytanie: czy wkrótce czeka nas więcej tego rodzaju „odkryć”? Tym razem w całym kraju?

Źródło: slazag.pl

 

Poprzedni artykułSasin się wygadał: „Czeka nas wzrost cen paliw”
Następny artykułTo wypowiedź „bardzo kuriozalna i niebezpieczna”. Co takiego powiedział Kaczyński?