Najwyraźniej PiS ma jakiś problem z NATO. W ciągu kilku dni prominentni politycy Zjednoczonej Prawicy gremialnie zakwestionowali chęć Sojuszu obrony Polski. Teraz do tego grona dołączył Ryszard Legutko, europoseł i wpływowy doradca Jarosława Kaczyńskiego.  

Reklamy

W rozmowie z Polskim Radiem 24 Legutko w pełni wsparł Kaczyńskiego. I tak jak prezes PiS przekonywał, że Niemcy w istocie nadal nie chcą narazić się Rosji.

– Myślę, że tak, dlatego że to jednak jest dla nich strategiczny partner. Jeżeli chodzi o wpływy polityczne w środkowej i wschodniej Europie no to jest zawsze jakaś taka niepisana, czasami niestety spisana, jak wiemy, umowa między nimi, że oni się tymi wpływami dzielą – wypalił Legutko.

– Widać, że to są jakieś gry ze strony niemieckiej i tu dobrze, że polski rząd jednak tę sprawę przerwał – dodał Legutko. Komentując sytuację związaną z niemieckimi rakietami Patriot, które miały trafić do Polski. Według niemieckiej propozycji miały one wzmocnić praktycznie nieistniejącą polską obronę przeciwlotniczą.

Jeśli ktokolwiek tutaj grał, to chyba jednak nie Niemcy, ale rząd PiS. Który całkowicie lekceważy sobie bezpieczeństwo naszego kraju. I zamiast przyjąć sojuszniczą pomoc z Berlina, woli prowadzić jakąś swoją dziwaczną wojenkę z Niemcami. W imię partyjnych interesów.

Poprzedni artykułTo wypowiedź „bardzo kuriozalna i niebezpieczna”. Co takiego powiedział Kaczyński?
Następny artykułMorawiecki to powiedział! „Budżet się rozleci!”