Rząd szuka pieniędzy gdzie się da. Zwrócił więc swój wzrok ku aptekom, wymyślając nową daninę.

Reklamy

Ma nią być opłata za posiadanie zezwoleń i wpisów do rejestrów. Dla pojedynczych punktów aptecznych taka opłata wynosiłaby 250 zł, a dla aptek ogólnodostępnych  500 zł. Z kolei 1000 zł zapłacić miałby hurtownie, a aż trzy tysiące producenci lub importerzy leków. Pozyskane w ten sposób pieniądze miałby wpływać do Generalnej Inspekcji Farmaceutycznej.

– Pieniędzy należy szukać tam, gdzie one są – przekonuje Marcin Wiśniewski ze Związku Aptekarzy Pracodawców Polskich Aptek. – Ja sam zapłaciłem ostatnio, mając dwie skromne apteki, podatek wyższy, niż niejedna sieć z udziałem kapitału zagranicznego.

Poprzedni artykułKurski upokorzył Kaczyńskiego [VIDEO]
Następny artykułKaczyński ze strachu zwariował? „Zniszczymy tych ludzi”