Okazuje się, że gdzieś „zaginęły” akta paszportowe Jarosława Kaczyńskiego z czasów Polski Ludowej. Sprawa jest na tyle poważna, że zajął się nią Instytut Pamięci Narodowej.

Reklamy

– Brakuje akt najważniejszego człowieka w państwie. Nigdy wcześniej nie spotkałem się ze śledztwem w sprawie zaginięcia akt paszportowych – mówi w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” prokurator IPN.

Jak podaje dziennik, wśród dokumentów zapewne jest charakterystyka Jarosława Kaczyńskiego, opinie o dzisiejszym liderze PiS, z miejsc jego pracy, służbowe notatki SB. Dokumenty, które mogą w dzisiejszej Polsce dać komuś olbrzymią władzę.

– Mając na względzie, że posiadacz tych akt posiada je bezprawnie i nie wykonał on ciążącego na nim z mocy ustawy obowiązku ich przekazania prezesowi IPN, zachodzi uzasadnione podejrzenie, że zachowanie to wyczerpuje znamiona przestępstwa – uzasadnia IPN.

Poprzedni artykułWciąż dużo przepłacamy za paliwo. Czy ktoś zrobi porządek z tymi cenami?
Następny artykułCo Duda wyprawia? Kolejny raz ułaskawił osobę skazaną za przestępstwo narkotykowe!!!