No cóż, trzeba przyznać, że poczucie humoru polityków PiS jest… bardzo specyficzne. Pokazał to właśnie Witold Waszyczykowski, niegdyś minister spraw zagranicznych a obecnie europoseł PiS.
Mówiąc o wileńskim szczycie NATO Waszyczykowski uznał, że jego sukcesem było to, że… nie zaproszono nań Władimira Putina. – Największym sukcesem trwającego w Wilnie szczytu NATO jest to, że nie dostał na niego zaproszenia Putin i że nie dano mu szansy mieszania – powiedział w rozmowie z PAP.
– Nie jest to żart. Biorąc pod uwagę telefoniczne rozmowy kanclerza Niemiec Olafa Scholza i prezydenta Francji Emmanuela Macrona, różnie mogło to wyjść – dodał polityk PiS.
Putin zaproszony na szczyt NATO przez prezydenta Francji i kanclerza Niemiec? Przecież to niedorzeczność! O czym Waszczykowski wie doskonale. Dlaczego więc to powiedział?










