Jednym ze skutków działań PiS w Polsce jest stopniowa likwidacja polskiego przemysłu zbrojeniowego. Na skutek podejmowanych decyzji z naszego kraju wytransferowanych zostanie kilkadziesiąt miliardów złotych do Korei Południowej. Tych pieniędzy zabraknie dla firm, które produkują uzbrojenie. Efekt? Upadek.
Wszystkie obietnice, które składają Błaszczak i Morawiecki załogom zakładów zbrojeniowych to kłamstwa. PiS rozwala wszystko, nawet strategiczną dziedzinę dla Polski jaką jest obronność. Dlaczego tak się dzieje?
PiS chce mieć szybkie efekty wyborcze (np. pokazać nowe czołgi) a inwestycje w zakłady zbrojeniowe przynoszą efekty po latach. Dlatego na kredyt kupuje w Korei Południowej sprzęt za ciężkie miliardy. Potem te kwoty zabierze polskiej zbrojeniówce.
Tysiące ludzi pójdą bruk.
– Gliwickie zakłady Bumar-Łabędy chylą się ku upadkowi. Z obietnic PiSu, że przede wszystkim wzmocniony zostanie polski przemysł obronny, zostały tylko obietnice. Mimo to PiS kupuje uzbrojenie na „łapu-capu”, co popadnie i gdzie popadnie. Bez przetargów, bez konsultacji z wojskowymi specjalistami, bez offsetu i bez względu na cenę. Ważne żeby było z górnej półki i błyszczące – napisał Sebastian Radoszewski
I to jest niestety prawda. Zakupy w Korei Południowej nie tylko wydrenowały Polskę z pieniędzy ale mogły też dać ludziom od zakupów potężne łapówki.
Gliwickie zakłady Bumar-Łabędy chylą się ku upadkowi. Z obietnic PiSu, że przede wszystkim wzmocniony zostanie polski przemysł obronny, zostały tylko obietnice. Mimo to PiS kupuje uzbrojenie na "łapu-capu", co popadnie i gdzie popadnie. Bez przetargów, bez konsultacji z…
— Sebastian Radoszewski 🇵🇱🇪🇦🇪🇺 (@SebastianRad) July 10, 2023











