Rządząca od ośmiu lat Zjednoczona Prawica przekonuje nas, że nikt inny nie jest w stanie zapewnić Polakom bezpieczeństwa. Politycy od Kaczyńskiego lubują się w nagłaśnianiu kryminalnych incydentów z zachodniej Europy przekonując, że „u nas tego nie ma”.

Nie ma? Może i tak, pytanie tylko jak długo. Zresztą i z tym „nie ma” nie jest do końca tak prosto. Coraz głośniej mówi się o przestępczości związanej z przybywającymi do naszego kraju Gruzinami. Sprowadzani z powodów ideologicznych (bo przecież Lech Kaczyński w Gruzji…) już dziś odpowiadają za 20 proc. przestępstw dokonanych przez cudzoziemców. Zwłaszcza zaś za zuchwałe napady i pobicia. W pierwszej połowie 2023 r. zatrzymano aż 901 gruzińskich kryminalistów.

Reklamy

Problemów dostarczają także Ukraińcy. Także będący pod politycznych parasolem PiS. Chociaż w tym przypadku najczęściej są zatrzymywani za… prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu. Według danych przedstawionych przez „Rzeczpospolitą”, w pierwszych miesiącach bieżącego roku zatrzymano aż 2288 Ukraińców.

No i teraz afera wizowa. Wystarczył zapłacić (sporą!) sumę pieniędzy, by dostać się do Polski. Chętnych nikt nie weryfikował, nie sprawdzał. Wystarczyło, że zapłacili haracz urzędnikom z PiS. A nam pozostało się zastanawiać, czy są wśród nich terroryści. Biorąc jednak pod uwagę, że rzecz dotyczy co najmniej kilkudziesięciu tysięcy osób (w wariancie optymistycznym), to musimy założyć, że wśród nich są nie tylko pojedynczy terroryści, ale i ich całe siatki.

Trzeba więc powiedzieć jasno, że PiS wcale nas nie chroni przed przestępczością ze strony imigrantów. Jest wprost przeciwnie. Celowo próbuje zabrać nam poczucie bezpieczeństwa.

Poprzedni artykuł„Rzeczpospolita”: KO wygrywa z PiS. Polacy chcą, aby Tusk zajął się ratowaniem gospodarki [SONDAŻ]
Następny artykułKaczyński wyrzygał się na Polaków. Trzaskowski odpowiada: Miłość i obrona słabszych to normalność