– Bać się pojść do debaty w swojej telewizji, gdzie pewnie będzie znać pytania przed debatą, która jeszcze będzie prowadzona przez Rachonia to trzeba być tchórzem. Ta decyzja może pomóc całej opozycji w wyborach, szczególnie gdy reszta partii wystawi swoich liderów – napisał jeden z internautów komentując sprawę debaty przedwyborczej w TVP.
Decyzja Kaczyńskiego jest podyktowana strachem, ale jednocześnie bardzo wzmacnia opozycję. Wyborcy PiS otrzymają przekaz, że „ich” prezes boi się debaty i unika swojego przeciwnika, czyli jest tchórzem. Opozycja zyska znakomitą możliwość pokazania swoich poglądów a telewizja pisowska narobiła sobie problemów, bo obecnie działa reżim wyborczy i jakiekolwiek kombinowanie z debatą może skończyć się gigantycznymi karami a nawet więzieniem.
Opozycja demokratyczna przejęła wiele tygodni temu inicjatywę i nie odpuszcza. 15 października zwyciężymy!











