Terroryzm państwowy.
Andrzej Duda wykorzystał antenę Polsatu do ataku na Donalda Tuska i opozycję. Potwierdził też plany PiS ws. przegranej w wyborach.
Okazuje się, że fakt ucieczki PiS na wschód i cementowanie jedynie najtwardszego elektoratu (przy nieuczciwej premii wynikającej z nieproporcjonalnej liczby mandatów do Sejmu we wschodnich okręgach) to plan Kaczyńskiego na przetrwanie kolejnych miesięcy u władzy.
Duda powiedział wprost, że misję tworzenia rządu dostanie te ugrupowanie, które zdobędzie najwyższy wynik. Tym samym wyjaśniło się, że celem PiS jest już tylko wyprzedzenie PiS w ujęciu procentowym – bez względu na większość w Sejmie.
Jeżeli zatem opozycja będzie miała więcej mandatów to Duda i tak powierzy misję tworzenia rządu PiS – o ile ten wyprzedzi KO nawet o 0,01 pkt proc. Bez względu na większość w Sejmie – tak aby dać PiS szansę na niszczenie dowodów przestępstw i uniemożliwienie aresztowań.
Sam Duda też może obawiać się, że czeka go Trybunał Stanu.
– Interesy, które realizował Donald Tusk, niewiele miały wspólnego z polskim interesem i polskimi sojuszami — rzucił w Polsacie Duda. Sojusznikiem PiS jest Rosja więc nic dziwnego, że Tusk nie zamierza realizować jej interesów.










