Politycy PiS, którzy z kretesem przerżnęli wybory parlamentarne przekonują, że jednak jakimś cudem utrzymają władzę. Pomóc im ma w tym mityczny „koalicjant”.
Prym wiedzie tutaj Morawiecki. Który niedwuznacznie daje do zrozumienia, że możliwa jest koalicja z PSL. I to właśnie dlatego Szymon Hołownia zakpił z szefa rządu PiS.
– Myślę, że wiara premiera Morawieckiego w to, że ma jakąś większość albo ją zbuduje, jest z gatunku zjawisk metafizycznych, a nie politycznych. Nie ma większości, nie zbuduje większości. Rozumiem, że musi tak mówić, bo musi coś mówić tym wszystkim szeregowym działaczom PiS-u – stwierdził polityk Trzeciej Drogi.
Po czym jednoznacznie określił iluzoryczne próby stworzenia rządu przez Prawo i Sprawiedliwość. – To mydlenie oczu Polaków i straszna strata naszego czasu – powiedział Hołownia.










