– Z wszystkich punktów węzłowych odchodzącej władzy najbardziej niebezpiecznymi byli Stanowski z Mazurkiem. Jeśli to prawda, że w niewyemitowanej chwilę przed wyborami audycji przez Kanał Sportowy brutalnie atakowali Donalda Tuska, to znaczy, że PiS wpadł w panikę i ta audycja miała być dla partii Kaczyńskiego ostatnim ratunkiem – napisał Adam Abramczyk.
– Zwracałem uwagę od półtora roku, że Stanowski z Robertem Mazurkiem wykonywali zlecenia PR dla PiS na Kanale Sportowym. Było to chamsko czytelne, szczególnie w połączeniu z kasą spółek skarbu państwa na reklamy, promocją w TVP i sprzedażą ich reklam przez TVP. Pytanie ile? – pyta Jan Piński, redaktor naczelny Wieści24.pl.
PiS wykorzystywał do swojej propagandy wielu różnych propagandzistów. Nie krytykowali oni Kaczyńskiego ani działań PiS, przedstawiali partę w ciepłym świetle. Dzisiaj trzeba te wszystkie transfery wyjaśnić.










