Andrzej Duda zastawił pułapkę na samego siebie. Elektorat PiS mu nie daruje

Nikt nie potrafi wpaść lepiej w pułapkę zastawioną przez samego siebie jak Andrzej Duda. Jak do tego doszło?

Błąd pierwszy, drzwi do pułapki się otwierają: Duda nieprawidłowo ułaskawił Wąsika i Kamińskiego w 2015 roku po to, aby obaj członkowie PiS mogli wejść do rządu jako ministrowie. Przestępstwo było bardzo poważne: podrabianie dokumentów i preparowanie podpisów aby uderzyć w Andrzeja Leppera i zniszczyć go. Był to koniec procesu za przestępstwa za czasów poprzedniego rządu PiS. Kaczyński kazał ułaskawić, Duda bez analizowania sytuacji, podpisał. Według naszych informacji wiedział, że będzie miał z tym problemy, bo ostrzegano przez taką procedurą, ale posłuchał Kaczyńskiego, bo ten miał nad nim pełną kontrolę.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


Błąd drugi, pułapka się zastawia: minęło kilka lat. Sąd Najwyższy orzekł, że Duda nie mógł ułaskawić Wąsika i Kamińskiego. Na względzie miano m.in. wagę oskarżeń, bo przęstepstwo obu pisowskich działaczy jest bardzo poważne. Otworzyło do drogę do skazania ich. Stali się przestępcami. Kaczyński nie zdążył przejąć Sądu Najwyższego w całości, prawnicy nie mieli wątpliwości a Duda pluł sobie w brodę, że nie miał ruchu w sprawie sędziów. Po tym wydarzeniu zaczął panicznie mianować innych by “wyczyścić” SN z niezależnych osób, ale nic mu to już nie dało. Dlatego od momentu skazania Wąsika i Kamińskiego mówił, że nie ułaskawi ich po raz drugi.

Błąd trzeci, pułapka się zamyka: Kiedy Duda zdał sobie sprawę z problemów, zwrócił się do swoich doradców o pomoc. Najgłupszy pomysł podał mu oczywiście wiceprezydent Mastalerek. Otóż doradził mu on, aby odpowiedzialnością obciążyć nowy rząd Donalda Tuska. Tyle, że tutaj występuje brak logiki – ale nie z punktu widzenia politycznych gierek a zwykłego człowieka. Duda mógł bez problemu ułaskawić obu przestępców po raz drugi. Elektorat PiS już dzisiaj wie, że Duda mógł ale nie zrobił czegoś. I tu pułapka się domyka.

Każdemu trzeba wszem i wobec mówić: Duda celowo nie ułaskawił Wąsika i Kamińskiego bo nie chciał. Celowo ich zostawił w więzieniu. Dlaczego? Bo to pomaga rozwalić PiS Kaczyńskiego i przejąć partię -wykoncypował Mastalerek.